Wołowina z Mercosur z hormonami tym razem w Polsce

19.03.2026

Jeszcze nie ucichły ostre dyskusje na temat braku kontroli w UE nad dostawami mięsa z krajów Mercosur, a już mamy następną aferę. Przypomnijmy, że w lutym tematem była wołowina z Brazylii. To skażone mięso nie trafiło do Polski. Tym razem i do naszego kraju, i do Niemiec.

Z jednego z powiadomień Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF) wynika, że do Polski dostarczono mięso wołowe z Urugwaju oraz Argentyny, w którym stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego poziomu progesteronu.

Pierwsze ostrzeżenie RASFF pojawiło się 13 marca i dotyczyło wołowiny, której odbiorcami miały być Polska i Niemcy. Towar sprowadził importer holenderski. Komunikat w tej sprawie zamieszczono na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii: „W wyniku działań urzędowych Inspekcji Weterynaryjnej wykryto progesteron w próbkach mięsa wołowego pochodzącego z Urugwaju oraz Argentyny pobranych w ramach podejrzenia w związku z wcześniejszym powiadomieniem dotyczącym nieprawidłowości stwierdzonych w mięsie pochodzącym z Brazylii.

GIW uruchomił procedury w systemie RASFF, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wskazano, byzakłady  zwracały uwagę na dostawy wołowiny z krajów trzecich, gdzie w hodowli stosuje się hormony.

– System RASFF zadziałał, zadziałały też skutecznie polskie służby weterynaryjne, ale sytuacja ta jednoznacznie pokazuje, że obecne mechanizmy kontroli importu wymagają pilnego wzmocnienia. Oczekujemy natychmiastowych działań ze strony Komisji Europejskiej, w tym weryfikacji systemów kontroli w krajach eksportujących oraz zdecydowanej reakcji w przypadku naruszeń – podkreślał w rozmowie z TPR Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. –
Wykrycia niedozwolonych substancji, nawet w ilościach śladowych, w importowanej wołowinie uwypuklają konieczność pełnego wdrożenia zasady wzajemności w produkcji żywności. Europejscy producenci funkcjonują w warunkach rygorystycznych regulacji, których przestrzeganie generuje konkretne koszty i zobowiązania. Nie możemy akceptować sytuacji, w której na rynek UE trafiają produkty wytwarzane według standardów niższych niż te, które obowiązują europejskich rolników.
Najnowsze zgłoszenia w systemie RASFF, dotyczące obecności zakazanych substancji w mięsie z krajów trzecich, potwierdzają skalę problemu i potrzebę działania. Jacek Zarzecki uważa, że do czasu wyjaśnienia problemu import mięsa z krów i jałówek z krajów Mercosur powinien być wstrzymany.


Więcej: Informacje medialne i GIW

Dane Adresowe

Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy
Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Miodowa 14
00-246 Warszawa
+48 22 6350184
507-130-369
biuro@srw.org.pl

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.