Wokół mięsa – mniej czy więcej?

18.02.2026

Od maja tego roku w Amsterdamie obowiązywać będzie zakaz reklamowania mięsa i paliw kopalnych w przestrzeni publicznej. To odpowiedź na działania branży reklamowej oraz organizacji związanych z ochroną klimatu, które podkreślają, że produkcja mięsa jest odpowiedzialna nawet za… 80 procent emisji gazów cieplarnianych.
Holenderskie agencje reklamowe oraz organizacja Creatives for Climate zwróciły się do władz Amsterdamu o wprowadzenie tego zakazu. Apel poparła rada miejska tego miasta, idąc za przykładem radnych z Hagi, gdzie takie zmiany już obowiązują.
Lancet Countdown – międzynarodowa inicjatywa badawcza - skupia ponad 300 ekspertów z całego świata. Ich zadaniem jest monitorowanie wpływu zmian klimatu na zdrowie publiczne. Badania Lancet Countdown wskazują, że nadmierne spożycie mięsa przyczynia się do wielu chorób dietozależnych.
Idąc tym śladem dochodzimy do Francji, gdzie roczne spożycie mięsa na osobę wynosi 85 kilogramów. Według autorów nowej strategii żywieniowej, która ma na celu także ochronę klimatu, to stanowczo za dużo. Zaleca się zatem zwiększenie spożycia owoców i warzyw, roślin strączkowych, orzechów i produktów pełnoziarnistych. Konsumentom radzi się także jadać mniej mięsa importowanego, a zatem chronić własną branżę mięsną.
Jak można się spodziewać, sugestie francuskiego ministerstwa klimatu wywołały sporo kontrowersyjnych dyskusji. Czy zalecenia o ograniczeniu spożycia mięsa wpłyną na zmiany przyzwyczajeń Francuzów, dla których mięso w diecie ma nadal pierwszorzędne znaczenie, trudno dziś wyrokować.
Przyjrzyjmy się jak na tym tle kształtują się kulinarne wybory Polaków. Spożycie mięsa w naszym kraju jest równie wysokie jak we Francji - wynosi około 76-78 kg na osobę rocznie, co plasuje Polskę powyżej średniej unijnej. Statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej zjada bowiem od 64 do 66 kg mięsa rocznie.
Tymczasem jak wynika z sondażu Compassion in World Farming Polska, aż 32 procent Polek i Polaków deklaruje rezygnację ze spożywania mięsa (3 proc. badanych) lub zmniejszenie jego ilości w codziennej diecie (26 proc.).
Branża mięsna powinna wyciągać wnioski z tych trendów żywieniowych i brać pod uwagę, że to nie tylko moda, ale przede wszystkim rosnąca świadomość zdrowotna i ekologiczna konsumentów. W Polsce nie ma zakazu reklamowania mięsa i jego przetworów. Nie prowadzono nowych zaleceń żywieniowych. Nadal obowiązuje talerz zdrowego żywienia, w którym warzywa i owoce stanowią połowę zjadanych produktów, a mięso, ryby i nabiał - jedną czwartą. Właśnie dlatego każda akcja promująca mięso i jego przetwory powinna być starannie przemyślana, odpowiadając na aktualne trendy i zalecenia, mocno podkreślając walory zdrowotne mięsa w diecie, szczególnie ludzi młodych i czynnie uprawiających sport.
„Mniej ale lepiej” - to hasło wielu osób, które coraz częściej sięgają po mięso i produkty mięsne z półki premium, uzupełniając dietę większą ilością warzyw i owoców. I jeszcze kilka liczb ze statystyk, które w części odpowiadają na ten trend. W ubiegłym roku od 6 do 10 procent Polaków identyfikowało się z wegetarianizmem, a 24 procent deklarowało, że je mało mięsa (fleksitarianie).
W roku 2026 takich konsumentów będzie już 26 procent. A jak wynika z badania CBOS z 2014 roku, odsetek wegetarianów w Polsce wynosił zaledwie 1 procent. I te liczby wiele mówią o trendach.
A na koniec, może trochę w celu ostudzenia branżowych emocji, kilka cytatów z ostatniego raportu na temat wołowiny w diecie Polaków zamieszczonego na Portalu Spożywczym: „Dla blisko 36 proc. synonimem smacznej wołowiny jest klasyczny stek, wybrany przez 35,7 proc. badanych oraz tatar wołowy, który wskazało 34,9 proc. respondentów. Te dwie potrawy, kojarzone z wysoką jakością surowca, wyprzedzają tradycyjny gulasz i bitki, które uzyskały 33,8 proc. wskazań(…). Dalsze miejsca
w rankingu zajmują: flaki wołowe (30,6 proc.), czyli danie o mocno ugruntowanej pozycji, szczególnie wśród starszych grup; burgery (22,6 proc.), to danie popularne głównie w młodszych kohortach, spaghetti bolognese i lasagne (21,5 proc.), czyli dania kuchni włoskiej na bazie wołowiny oraz rolady wołowe (21,3 proc.), nasz klasyk kuchni regionalnych (np. śląskiej)”.
Warto przeczytać ten artykuł ze zrozumieniem, bo może dać autorom akcji promujących mięso sporą dawkę wiedzy i pomysłów na przyszłość.
Oprac. BS

Zdjecie: Pixabay

Dane Adresowe

Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy
Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Miodowa 14
00-246 Warszawa
+48 22 6350184
507-130-369
biuro@srw.org.pl

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.