Rozmowa z Łukaszem Wielgatem, dyrektorem Zakładu Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Pruszczu, wiceprezesem Zarządu Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.
Ostatnio dużo się mówi o konieczności uporządkowania relacji przetwórcy - sieci handlowe. Bez wątpienia problem dotyczy średnich i dużych firm przetwórczych. Czy jest dostrzegany także w małych zakładach mięsnych?
- Muszę przyznać, że patrzymy na to, co się w tych praktykach dzieje, z dużym niepokojem. Jako branża mięsna od lat mierzymy się na co dzień z wieloma wyzwaniami, rosnącymi kosztami, drożejącą energią, coraz wyższymi wymogami sanitarnymi. Produkcja żywności wysokiej jakości jest bardzo droga. Walka sieci z nami na najniższą cenę w dłuższej perspektywie nikomu nie służy – ani hodowcom, ani producentom, ani świadomym konsumentom. Ceny dumpingowe mięsa w sieciach (na przykład za schab kosztuje 7,99 zł.), niszczą pracę całej branży.
W jakiej cenie jest dzisiaj schab w masarni Pruszcz?
- W promocji, jaką my możemy zastosować, schab kosztuje od 17 do 19 złotych na półce. Jeśli klient widzi reklamę w sklepie wielkopowierzchniowym ceną o połowę niższą, zrezygnuje z zakupów u nas.
W jaki sposób próbujecie utrzymać rentowność, kiedy codziennie któraś z sieci handlowych wprowadza jakieś niebotyczne promocje, które dotyczą nie tylko mięsa, ale także masła i wyrobów mlecznych, produktów zbożowych, owoców i warzyw czy cukru?
- To prawda, że nie tylko branża mięsna boryka się z problemem nieuczciwych praktyk handlowych. To dotyczy już całego przetwórstwa w Polsce. Nasz zakład stara się jednak pracować ze wszystkimi odbiorcami, także z nowoczesnymi kanałami dystrybucji. Wdrożyliśmy między innymi model dostaw lokalnych. Staramy się pokazywać, że możliwa jest skrócona droga produktu od pola do stołu.
Dostarczamy nasze produkty do sklepów w okolicy, nie tylko do centralnych magazynów. To pozwala na zachowanie świeżości i wysokiej jakości naszych wyrobów, które trafiają do okolicznych mieszkańców.
Czyli jest możliwe, by niewielki zakład trafił ze swoją produkcją do dużej sieci handlowej. Jak to się robi, mając 35 pracowników, którzy wytwarzają miesięcznie tylko 180 ton produktów?
- To, że znaleźliśmy się w jednej z sieci, wymagało od nas dużo pracy, rozmów, prezentacji wyrobów udokumentowanych na przykład zwycięstwami w konkursach wędliniarskich.
Wasze produkty są znane i uznane nie tylko lokalnie. Czy to było atutem w rozmowach z sieciami?
- Także i ten argument. Muszę przyznać, że nasza współpraca z siecią układa się dobrze. Obie strony doskonale rozumieją wartość regionalnych produktów. Trafiliśmy z nimi na tzw. półkę lokalną pod marką własną w wybranych punktach w województwie kujawsko-pomorskim.
To region z dużą liczbą małych, lokalnych zakładów mięsnych, które potrafią się odnaleźć na rynku.
- Wszyscy jednak odczuwamy, że handel produktami mięsnymi jest coraz trudniejszy, zmienia się struktura sprzedażowa, wymagania i zainteresowanie wyrobami. Cały czas musimy mieć rękę na pulsie. Mamy także własne sklepy. Obserwuję branżę i widzę, że coraz więcej zakładów decyduje się na zamykanie sklepów firmowych. Generują ogromne koszty i nie są w stanie podołać konkurencji z sieciami handlowymi, które wchodzą do małych miejscowości. Dla naszego zakładu i wielu podobnych rynek bardzo szybko się kurczy. Musimy szukać odbiorców coraz dalej, mając świadomość, że jeśli ich znajdziemy, to odbierzemy klientów innym zakładom. I nie jest to walka jaką chcielibyśmy toczyć między sobą.
Miejmy nadzieję, że grupie inicjatywnej, złożonej z przedstawicieli organizacji branżowych oraz kierownictwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, uda się wskazać zasady, które powinny uregulować współpracę z sieciami handlowymi, opracować reguły tej współpracy i pozwolić na równych zasadach funkcjonować małym i średnim firmom.
- Te działania są naprawdę bardzo potrzebne. Wydaje się, że to ostatni moment, by się tym poważnie zająć.
Rozmawiała: Bożena Skarżyńska
| Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej |
|
|---|---|
| ul. Miodowa 14 00-246 Warszawa |
|
| +48 22 6350184 507-130-369 |
|
| biuro@srw.org.pl |