Nowe kierunki zmian także w SRW RP

15.01.2026

Rozmowa z Tomaszem Parzybutem, prezesem Zarządu Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP

Bez wątpienia najwięcej noworocznych emocji przysporzyła rolnikom i przetwórcom umowa Unia Europejska – Mercosur. Jak, według pana, jej podpisanie, które ma nastąpić jutro (17 stycznia), wpłynie na polski sektor rolno-spożywczy?


- Jesteśmy jednym „krwioobiegiem” w tym sektorze. Identyfikujemy się z hodowcami, tym bardziej że nasi członkowie, właściciele zakładów mięsnych, w wielu przypadkach to także hodowcy trzody i bydła. Obawiamy się napływu mięsa wołowego i drobiowego z krajów Ameryki Południowej. Bez wątpienia, niejako w odpowiedzi na tę umowę, powinniśmy silniej promować produkty polskie w kraju i zagranicą. Jestem przekonany, że wpływ Mercosuru nie będzie odczuwalny w ciągu najbliższych miesięcy a w przeciągu najbliższych lat. To będzie trudny, długofalowy problem.

Pojawiają się opinie, że umowa zakłada dostarczanie niewielkich ilości produktów mięsnych, która nie wpłynie negatywnie na unijny rynek.

- To są opinie pseudoekspertów, którzy uważają, że tonaż tańszej wołowiny stanowi zaledwie jedenprocent. Niestety, to jest nonsens, ponieważ cła dotyczą najlepszych, szlachetnych elementów mięsa – polędwicy, rostbefu, antrykotu, które decydują o rentowności i dają możliw ania tych właśnie elementów, których cena dodatkowo spadnie, to sumarycznie stracimy. W umowie jest zapis o 99 tysiącach ton mięsa wołowego z Mercosuru. To jest bardzo dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę wielkość naszej produkcji.

Ostatnio wynosiła ona od 500 do 600 tysięcy ton żywca wołowego. A zatem dla Polski to nie jest jeden procent. Jak pan sądzi, dlaczego rządy innych państw, w których także hoduje się bydło czy drób, nie włączyły się do mniejszości, w której przeciw umowie stanęła Polska?

- Polska jest nie tylko liderem w produkcji drobiu, ale ma także coraz lepiej rozwijającą się hodowlę bydła mięsnego, docenianego zagranicą. Jesteśmy zatem dla wielu państw konkurencją. W przypadku drobiu to podwójny problem, ponieważ potężnym zagrożeniem są kontyngenty mięsa drobiowego z Ukrainy. Liczymy na działania, zapowiedziane przez Ministerstwo Rolnictwa, które chce zaskarżyć umowę z Mercosurem do TSUE. Skarga do Trybunału Sprawiedliwości UE ma być wysłana w przyszłym tygodniu.

Początek roku przyniósł jeszcze jeden temat, tym razem związany ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie opublikowano „Wytyczne żywieniowe dla Amerykanów na lata 2025–2030”. Tzw. odwrócona piramida wywołała dyskusję w wielu krajach, także w Polsce. Jakie jest pana zdanie na tę amerykańską propozycję żywienia?

- Uważam, że propozycja odwróconej piramidy ma sens, choć nie należy przeceniać jej wpływu na zmiany nawyków. Zgadzam się z większością założeń amerykańskich dietetyków. W ostatnich latach zwracaliśmy uwagę na wiele programów w Europie, które wprowadzały konsumentów w błąd. Mam tu na myśli choćby system Nutri-Score, który faworyzuje produkty ultra przetworzone, o niskiej wartości odżywczej. Amerykanie wyraźnie zwracają uwagę na konieczność wprowadzenia do codziennej diety produktów wysokiej jakości, nieprzetworzonych, w tym dobrej jakości mięsa, przy ograniczeniu węglowodanów, głównie cukrów. Wydaje mi się, że amerykańska „odwrócona piramida” jest dla nas bardziej wyznacznikiem kierunku zmian w żywieniu, niż technicznym zaleceniem dietetycznym. Myślę, że ten dokument może być impulsem, który wpłynie na decyzje zakupowe sieci handlowych, na kształt oferty gastronomicznej czy posiłków w szkołach i przedszkolach, a ostatecznie na narrację konsumencką. I co by nie mówić, Stany Zjednoczone są trendsetterem, wyznaczającym nowe kierunki w wielu dziedzinach, oddziałując na decyzje podejmowane w innych krajach. Ta żywieniowa propozycja nie oznacza, że nagle zaczniemy spożywać więcej mięsa. Chodzi tu o zmianę jakościową, na co i nasze Stowarzyszenie od wielu lat
zwraca uwagę. Stawiamy na mniej przetworzone produkty mięsne, z tzw. czystą etykietą - z krótkim składem bez sztucznych dodatków. Liczę na to, że w efekcie na odwróconej piramidzie skorzysta i branża, i konsumenci. Obie strony będą bowiem zwracać większą uwagę na produkty premium, rzemieślnicze, tradycyjne i regionalne. I skorzystamy na tym także dlatego, że Stany tak bardzo potrzebują produktów wysokiej jakości, a my możemy je oferować.

Wracając na stowarzyszeniowe podwórko, nie można nie zauważyć na początku roku dużej aktywności Biura i Zarządu.

- To prawda. Działamy w wielu kierunkach. Właśnie ogłosiliśmy przetarg na przygotowanie stoiska podczas targów Alimentria w Barcelonie, które odbędą się w dniach 23-26 marca. Alimentaria przyciąga do Hiszpanii producentów, eksporterów i dystrybutorów wołowiny. My będziemy promować polskie mięso wołowe a także wieprzowe. Zainteresowanie tymi targami wśród polskich producentów jest naprawdę duże. Kolejny przetarg dotyczy organizacji III Biało-czerwonej Konferencji Branży Mięsnej. Liczymy na szybkie rozstrzygnięcie i pojawienie się jeszcze większej liczby firm. Chcemy zorganizować tę konferencję w kwietniu z dużym rozmachem i ciekawym programem. W tym roku będziemy realizować trzeci i zarazem ostatni rok programu unijnego „Taste Europe!”. Już w marcu wybieramy się na Foodex Japan. Targi w Tokio odbędą się w dniach 10-13 marca. Mamy też ciekawe plany związane z krajowym program promocji „Wiem, co jem”. Jak widać już pierwszy kwartał wypełniony będzie intensywnymi działaniami, wśród których jednymi z najważniejszych są także szkolenia dla naszych członków.

Zatem warto śledzić wszystkie informacje na stronie SRW RP, a także informacje mailowe każdego dnia wysyłane do firm członkowskich.
Rozmawiała: Bożena Skarżyńska

Dane Adresowe

Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy
Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Miodowa 14
00-246 Warszawa
+48 22 6350184
507-130-369
biuro@srw.org.pl

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.